czwartek, 6 lipca 2017

Serwernik po raz pierwszy :)

Witam,

moja siostra wymyśliła by zrobić jej na działkę serwetnik. Do zdania podeszłam sceptycznie. Dno przecież mam być kwadratowe a wiadomo nie zawsze to wychodzi. Zaczęłam kombinować i pleść tak by wszystko było z wikliny papierowej. Moich prób było 5 może 6 szczęść albo i więcej, potem straciłam rachubę w liczeniu. Na koniec się poddałam i dno serwetnika zrobiłam z tektury. 

Serwetnik jest wykonany z białych rurek i jest niewykończony. Siostra ma za zadanie zrobić to samodzielnie. Czyli jakiś kolor i lakierowanie :) Jestem ciekawa jaki będzie efekt końcowy :) Na pewno Was o tym poinformuje :)



Gosia :)

piątek, 30 czerwca 2017

Wakacje !!!

Witam,

dziś mogę śmiało powiedzieć, że zaczynam wakacje. Praca w przedszkolu ma to do siebie, że pracujemy do końca miesiąca (w szkole nauczyciele pracują do 23 czerwca czyli do dnia uroczystego zakończenia roku). Rzeczy spakowane, sala ogarnięta z dziećmi się pożegnałam :) więc czas na odpoczynek :) 


Oto moje papugi :) Tak wakacyjnie :) 


I zaległe koszyczki z wikliny papierowej :)


Ten z przeznaczeniem na biżuterie.



Pozdrawiam 
Gosia

niedziela, 25 czerwca 2017

Hej !!!

 Hej :)

Witam, wszystkich po długiej przerwie. Dawno mnie tutaj nie było, brak czasu sprawił, że niektóre rzeczy musiały pójść w odstawkę. Czas pędzi naprawdę szybko, ostatni post jaki zamieściłam był z 16.07.2016 r.  Czyli prawie rok temu. Od tego czasu dużo rzeczy się wydarzyło, niektóre  rzeczy się zmieniły a niektóre nie :) tak to już jest raz lepiej raz gorzej. Bloga trochę zaniedbałam ale wiklina papierowa zawsze była gdzieś obok mnie i trochę rzeczy udało mi się zrobić.  Poczynając od koszyków, choinek, wianków, domków i innych rzeczy. Postaram się wszytko nadrobić i po zamieszczać kilka ciekawych zaległych prac :) Będę robiła to stopniowo :) Na początek trzy koszyki, każdy okrągły :) ale każdy trochę inny.  O ile dobrze pamiętam jeden z nich ma moja siostra :) 




Pozdrawiam 
Gosia 

sobota, 16 lipca 2016

Nibieskie spiralki :)

Witam,

ostatnio mało wyplatam, bardziej skupiłam się na skręcaniu rurek i ich malowaniu. Letnie porządki rozpoczęte i okazało się, że dużo mam starych gazet, których w końcu trzeba się pozbyć :) Tak więc tnę paski i skręcam rurki, tnę paski i skręcam rurki... :) Końca nie widać :) Moje zapasy rurek będą w sam raz na zimę :) W między czasie przedstawiam zaległy koszyczek jaki zrobiłam dawno temu.


Pozdrawiam 

Gosia

poniedziałek, 4 lipca 2016

Kwiatuszek :)

Witam,

mamy już wakacje a ja jeszcze zamieszczam zaległego posta. Jakiś czas temu na piknik rodzinny wykonywałam z dziećmi broszkę Kwiatuszek :) Taką broszkę bardzo szybko się robi, więc jak ktoś ma chęć zrobić ze swoim dzieckiem zamieszczam krótka instrukcję :) 


Do wykonania takiej broszki potrzebowałam:
- dwa duże scrapki - kwiat
- jeden mniejszy scrapek - kwiat
- cekiny lub guziki
- klej magiczny
- zapięcie do broszki 


Taki kwiatek zaczynam od zagięcia wszystkich płatków kwiatu :) Mniej więcej w taki sposób jak to jest na zdjęciu :)


Wszystkie elementy łączymy za pomocą kleju :) i broszka gotowa :) 

Pozdrawiam 

Gosia

poniedziałek, 27 czerwca 2016

Nie za duży, nie za mały.....

Hej,

pogoda dopisuje... oj gorąco mamy... Zdecydowanie stwierdzam, że długie i słoneczne dni mi służą. Mam więcej chęci do zrobienia czegoś.... Rok szkolny się kończy więc i czasu jest więcej :) Przed nami już wakacje... wyczekiwany czas odpoczynku i urlopu :) 

Koszyk, który przedstawiam długo czekał, aż go skończę... w pierwszym zamiarze miał być większy. Wyszedł jaki wyszedł nie za duży nie za mały, jest w sam raz :) Trzymam w nim skręcone rurki, paski do skręcania, klej itp. Świetnie nadaje się do przenoszenia :) wszystko mam w jednym miejscu. 



Zachęcam również do wspólnej nauki Frywolitki od podstaw, którą prowadzi Jamiołowo.
Ja już sprzęt do nauki zakupiłam :)

Pozdrawiam 
Gosia

poniedziałek, 13 czerwca 2016

W wolnej chwili....

Witam,

od jakiegoś czasu pracowałam nad czym większym :) Czasu było odrobinkę więcej bo w przedszkolu jesteśmy na etapie prób do zakończenia roku szkolnego to wzięłam się ostro do wyplatania :) Z początku nie maiłam pomysłu na koszyk.... ale stwierdziłam czas na coś nowego (wy na pewno już to znacie :)) Było wyplatanie, zmiana techniki a na koniec trochę białej farby :) Farba moim zdaniem idealnie się wkomponowała w całość :) Koszyk wczoraj trafił do nowej właścicielki - Agnieszki :) Sprawił jej dużo radośni i mam nadzieję, że będzie dobrze służył :)




Do Agi trafił też mój pierwszy lampionik :) oj ile to ja razy próbowałam go zrobić.....


A to moja Sowa na zakończenie roku :) 

Pozdrawiam 
Gosia